Oliwa z oliwek jest świetnym dodatkiem do dań na zimno, np. sałatek. Ma żółtozłocisty kolor i dość wyrazisty smak. Sławę zyskała jako składnik prozdrowotnej diety śródziemnomorskiej, gdyż zawiera kwasy tłuszczowe z rodziny omega-3, które chronią przed chorobami układu krążenia i zawałami serca. Wszystko prawda. Jednak polski olej rzepakowy zawiera dużo więcej tych dobroczynnych kwasów tłuszczowych z rodziny omega-3, czyli jest zdrowszy, a przy tym też tańszy. Co prawda już nie ma tak wyrazistego smaku, ale można na nim smażyć, jeśli w ogóle ktoś musi smażyć.
Skoro olej rzepakowy jest lepszy, to dlaczego nie jest tak znany i rozpropagowany? Otóż rzepak ma za sobą złą passę. Jeszcze jakieś 30 lat temu w swoim składzie miał bardzo niekorzystny kwas erukowy i był odradzany do stosowania. Teraz, bez udziału metod genetycznych (GMO) wyeliminowano ten niekorzystny kwas, a wartości prozdrowotne wzrosły dwukrotnie. Oliwa z oliwek jest znana od wielu lat i ma za sobą dobry marketing.
Agencja rynku rolnego prowadzi kampanię promocyjną oleju rzepakowego, żeby ludzie mieli świadomość, że wybierając polski i w dodatku tańszy produkt, stawiają na lepszą jakość tłuszczu. Olej rzepakowy zawiera 10 razy więcej prozdrowotnych wielonienasyconych kwasów tłuszczowych od oliwy z oliwek.
(Źródło: materiały prasowe Agencji Rynku Rolnego; www.pokochajolejrzepakowy.pl)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz