Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wartość odżywcza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wartość odżywcza. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 24 kwietnia 2014

Jajko jajku nie równe

Idąc do sklepu zazwyczaj zwracamy uwagę jedynie na wielkość jajek, a mniejszą wagę przywiązujemy do ich wartości odżywczej. W zależności od sposobu hodowli kur, zmienia się ich jakość. Z kolejnych cyfr kodu, który znajduje się na opakowaniu można odczytać wszystkie informacje, do tego, żeby określić które jajka są najzdrowsze.


Literki zawarte w kodzie oznaczają skrót nazwy państw, z którego pochodzą jajka. Najczęściej w Polsce kupujemy jaja z naszego kraju, które mają oznaczenie PL. Następnie cyfry określają system hodowli kur, gdzie:
  • 0 - jaja z produkcji ekologicznej (kury żyją w kurniku, ale mogą z niego wychodzić i są żywione pożywieniem bez dodatków chemicznych)
  • 1 - jaja z chowu na wolnym wybiegu (kury żyją w kurniku, ale mogą z niego wychodzić)
  • 2 - jaja z chowu ściółkowego (kury zamknięte w kurniku, ale mogą chodzić swobodnie po ściółce)
  • 3 - jaja z chowu klatkowego (kury siedzą całe życie w małych klatkach).
Oczywiście te kury, które mają najwięcej swobody i w tradycyjny sposób, znoszą najzdrowsze jajka. 

Pary kolejnych cyfr oznaczają:
  • kod województwa (dwie cyfry)
  • kod powiatu (2 cyfry)
  • kod zakresy działalności (dwie cyfry)
  • kod firmy w danym powiecie (dwie cyfry).

wtorek, 22 kwietnia 2014

No bez jaj!

Robiąc listę zakupów oczywiste jest, że "jaja" oznaczają jaja kurze, chociaż na rynku dostępne są jeszcze kacze, przepiórcze, perlicze czy strusie. Dobrze znamy ich smak, ale nie koniecznie ich wartość odżywczą.


Jajka stanowią przede wszystkim źródło pełnowartościowego białka. Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że zawarte w nim aminokwasy (cząsteczki z których zbudowane jest białko) mają idealny skład i proporcje dla człowieka. Miarą tego jest pełne wykorzystanie na budowę i regenerację organizmu. Jednak nie zaleca się spożywania ich codziennie, gdyż, poza pełnowarościowym białkiem, zawierają również tłuszcz. Nie chodzi tu ogólnie o tłuszcz, ale o przyczyniający się do chorób układu krążenia, cholesterol. Jedno jajko (70 g) zawiera 5 razy więcej cholesterolu niż taka sama ilość tłustego kotleta schabowego w panierce. Z tego względu zaleca się jedzenie około 2 jajek tygodniowo. Poza białkiem i tłuszczem, jajka są dobrym źródłem składników mineralnych, a szczególnie żelaza, fosforu i siarki, a także witamin z grupy B (głównie tiaminy i ryboflawiny).

Jajka są źródłem cennym pożywieniem, ale tylko spożywane w umiarze.

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Czy wszystkie E… to konserwanty?

Z reguły, kiedy ludzie czytają listy składników na produktach spożywczych, nazywają wszystkie „substancje E…” konserwantami. Nazywając rzeczy po imieniu, zgonie z wymogami prawa, ogólna nazwa na „substancje E…” to tzw. substancje dodatkowe. Nie są one typowymi składnikami żywności, ani nie są samodzielnie spożywane, a nad pozwoleniem do ich wykorzystywania czuwa komisja FAO/WHO oraz EFSA (Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności). Natomiast konserwanty stanowią jedynie podgrupę substancji dodatkowych.



Konserwanty są wykorzystywane jako związki zwiększające trwałość żywności. Konserwanty zapobiegają skutkom działania drobnoustrojów, czyli grzybów i bakterii, również tych chorobotwórczych. Najpopularniejszymi związkami jest kwas benzoesowy wraz jego pochodnymi. Przeciwutleniacze tworzą drugą grupę związków zwiększających trwałość produktów. Zapobiegają one głównie szkodliwemu oddziaływaniu tlenu, np. w odniesieniu do tłuszczy. Przykładem takiej substancji jest kwas askorbinowy, czyli witamina C.

Substancje dodatkowe mają wielu przeciwników. Jednak mało kto zdaje sobie sprawę, że były stosowane już w starożytności, np. w Egipcie ditlenek siarki (E220) jako konserwant, aż do teraz. Użycie jakiejkolwiek substancji dodatkowej wymaga uzasadnienia i zgody EFSA. Jednak w przeszłości ani nie było tak dużej ilości rozmaitych substancji, ani nie były stosowane na tak szeroką skalę, a efekty kumulowania się tych związków w organizmie mogą być trudne do przewidzenia.

Nie da się skutecznie unikać substancji dodatkowych, a nawet ich obecność w niektórych produktach może wzbudzać poczucie bezpieczeństwa ze względów bakteriologicznych. Wraz z postępem technologii, zmniejsza się wykorzystywanie substancji dodatkowych, na rzecz metod fizycznych oraz zwiększenia higieny produkcji.  Jedno jest pewne. Jak we wszystkim należy zachować umiar.